Komentarze

i to jest dobre rozwiązanie. Przy czym niekoniecznie musi być to publikowanie u siebie, bo nie każda organizacja stronę ma - ale można np. publikować na szmerze i udostępniać wszędzie ;p

Ale każda strona absolutnie powinna mieć stronę. Nie trzeba przecież do tego prowadzić serwa, nie brakuje darmowych wolnościowych hostingów.

  1. nie każdy o tym wie, wiele osób w ogóle nie ma pojęcia, co oznacza "hosting". Masz perspektywę geeka ze stolicy, inna będzie perspektywa np. pani Iksińskiej z koła gospodyń wiejskich
  2. zrobienie strony wymaga umiejętności, nie każda organizacja ma członków, którzy je posiadają

Litości. Łatwiej niż używać kibla jest robić pod siebie, ale i tak oczekujemy od ludzi pewnego poziomu. jak nie było innej opcji to byle kto stawiał strony. Później zaczęły się wszelkie livejurnale, blogspoty i wordpress.com i wystarczyło podać email, żeby mieć swoją stronę. Obecnie opcji jest bezmiar i wystarczy poświęcić pół godziny, żeby znać parę opcji. Nie róbmy z ludzi idiotów.

Litości. Łatwiej niż używać kibla jest robić pod siebie, ale i tak oczekujemy od ludzi pewnego poziomu. jak nie było innej opcji to byle kto stawiał strony. Później zaczęły się wszelkie livejurnale, blo Tyle, że ludzie niekoniecznie będą przejmować się tym, jakiego poziomu Ty od nich oczekujesz - będą mieć taki, jaki pasuje im i większości odbiorców. Zwłaszcza, jeśli wyzywasz ich od idiotów tylko dlatego, że nie ogarną strony internetowej w pół godziny (obstawiam, że sam w pół godziny nie ogarnąłbyś rzeczy, w których oni się specjalizują). Niedawno ktoś polecał lokalną szkołę, weszłam z ciekawości na ich stronę - że częściowo nie działała to jedno, ale były też kwiatki typu "link do planu lekcji kieruje na "C:\WINDOWS...", a fb mają jako osoba, a nie jako fanpage. Lokalna kooperatywa rodzicielska - podobnie. Ludzie takich rzeczy nieraz nie ogarniają i nie zaczną ogarniać tylko dlatego, że przyjechał jakiś mieszczuch i zaczął się rządzić. Owszem, można takie rzeczy sugerować czy wspomóc - ale jak już jest się częścią grupy i pokazało się swoją wartość. A częścią większości okolicznych grup siłą rzeczy nie będziesz (ok, Ty będziesz ;p ale przeciętny człowiek nie)

  • 1 dla Ciebie.

Dziewiętnastoletniej osobie z liceum trudno zrozumieć, że nie wszyscy rozumieją memy po angielsku - tym bardziej, jak otacza się ludźmi podobnymi sobie. Pracownikowi budowlanemu trudno zrozumieć, że ktoś nie potrafi wymienić wiertła we wkrętarce - tym bardziej, jak otacza się ludźmi podobnymi sobie. Osobie znającej się na informatyce trudno zrozumieć, że ktoś nie wie co to hosting, domena, serwer itp. - tym bardziej, jak otacza się ludźmi podobnymi sobie.

Większość moich znajomych nie ma pojęcia jak postawić stronę nawet na wordpressie.

e nie wszyscy rozumieją memy po angielsku - tym bardziej, jak otacza się ludźmi podobnymi sobie. Pracownikowi budowlanemu trudno zrozumieć, że ktoś nie potrafi wymienić wiertła we wkrętarce - tym bardziej, jak otacza się ludźmi podobnymi sobie. Osobie znającej się na informatyce trudno zrozumieć, że ktoś nie wie co to hosting, domena, serwer itp. - tym bardziej, jak otacza się ludźmi podobnymi sobie. Tzw. "efekt własnej bańki". Słyszałam też "jak to może kogoś nie być stać na komputer dla dziecka" od ludzi dobrze sytuowanych finansowo, czy często powtarzane "nie znam nikogo kto by głosował na PiS"

Fałszywa Powszechność - w tym świetnym filmiku autor dobrze to tłumaczy (od min. 10:00).

https://www.youtube.com/watch?v=T1vW8YDDCSc