Kino: Komentarze

Pomimo tego, że powierzchnia związku sprawia wrażenie lśniącej i atrakcyjnej dla otoczenia, zdarza się, że w jego podziemiach nie ustaje wojna. Chociaż samotne życie nie należy do najszczęśliwszych, jednocześnie trudno pojąć, jak ściśnięte na małej przestrzeni, egoistyczne jednostki potrafią opanować swoją wzajemną nienawiść.Pomimo tego, że powierzchnia związku sprawia wrażenie lśniącej i atrakcyjnej dla otoczenia, zdarza się, że w jego podziemiach nie ustaje wojna. Chociaż samotne życie nie należy do najszczęśliwszych, jednocześnie trudno pojąć, jak ściśnięte na małej przestrzeni, egoistyczne jednostki potrafią opanować swoją wzajemną nienawiść.

Gdy myślimy o moralności, zwykle kojarzymy ją z moralnym postępowaniem. Wielu filozofów zwraca jednak uwagę, że konkretny czyn stanowi dopiero ostatnie ogniwo procesu moralnego, który rozpoczyna się znacznie wcześniej. Tym, co tkwi u jego podstaw, okazuje się samo spojrzenie na rzeczywistość. Aby szerzej omówić ten temat, ponowie odwołałem się do filmu 'Dogville' (2003) i kilku uwag G. W. F. Hegla.

Każdy zakochany przenika do wnętrza mydlanej bańki. Gdy codzienna rzeczywistość się załamuje, rysy wyobrażeń zostają pogrubione. Jest to jednak bańka, do przebicia której wystarczy drobne nakłucie. Niewłaściwie odczytany gest, metafora, która traci moc – chwila nieuwagi potrafi sprawić, że spojrzenie na rzeczywistość ponownie powszednieje.

Nie ulega wątpliwości, że idea śmierci wiecznie wyślizguje nam się z rąk. Co istotne, w znacznej mierze nie pojmujemy nawet naszego niezrozumienia śmierci. Zastępując je protezą rozumienia, myślimy o niej jak o zwykłej przeprowadzce. Czy w zabobonnych wierzeniach mieszkańców mazurskiej wsi skrywa się jakaś prawda?

Ponieważ świat duchowy posiada symboliczny charakter, po przekroczeniu progu drzwi percepcji nigdy nie możemy mieć pewności, co prawdziwe, a co zmyślone. Czy doznania mistyczne pozwalają nam na odkrywanie wyższego wymiaru rzeczywistości, czy w ogóle nie opuszczamy w nich wnętrza swojego umysłu? Aby odpowiedzieć na to pytanie, odwołałem się do filmu 'Gwiezdne wrota' (1994) i uwag pisarza Aldousa Huxley'a.

Pomimo zachowywania pozorów dobrotliwości, współczesny świat pęka w szwach od niesprawiedliwości i zła. Jak wskazuje markiz De Sade, w takich warunkach moralny człowiek cierpi, niemoralny zaś rozkwita. Czy to oznacza, że powinniśmy zaakceptować obowiązujące zasady gry i skupić się na egoistycznym podnoszeniu jakości swojego życia?

Chociaż 'Synekdocha, Nowy Jork' uchodzi za dzieło pesymistyczne, w rzeczywistości zakończenie filmu Charliego Kaufmana okazuje się budujące. W jaki sposób film na temat śmierci i cierpienia może kończyć się dobrze? Aby to pojąć, należy odwołać się do religii Wschodu.

Podobnie jak tereny zamieszkiwane przez ludzi w serialu 'Atak Tytanów', psychika neurotyka jest otoczona wysokim murem. Będąc przerażonym tym, co znajduje się na zewnątrz, wycofuje się on w głąb swej świadomości, chwytając się iluzji spokoju i bezpieczeństwa. W rzeczywistości żyje jednak w defensywie, zaś jego doświadczenia przenika niepokój. W jaki sposób może zyskać od niego wytchnienie?

Chociaż zwykle kojarzymy fetyszyzm wyłącznie ze sferą seksualności, wszyscy jesteśmy fetyszystami. Pragnąc ustabilizować nasze chwiejne życie psychiczne, sięgamy po przedmioty i zajęcia, które nam w tym pomagają. Co sprawia, że utrata młotka może stać się równoznaczna z utratą sensu życia?